
Agnieszka, 34 lata
Po latach zmagań z przewlekłą boreliozą, terapia hiperbaryczna pomogła mi odzyskać energię i wrócić do normalnego życia.
Czytaj historięŁadowanie…
Historie podopiecznych
Prawdziwe historie osób, które dzięki wsparciu darczyńców otrzymały szansę na terapię i powrót do życia. Wybierz kartę poniżej — pełny tekst i dokumentacja medyczna (tam, gdzie dotyczy) są w rozwinięciu historii.
Każda historia to dowód na to, że wsparcie ma moc zmieniania życia. Poznaj podopiecznych, którzy dzięki fundacji otrzymali dostęp do medycznej tlenoterapii hiperbarycznej (HBOT).

Po latach zmagań z przewlekłą boreliozą, terapia hiperbaryczna pomogła mi odzyskać energię i wrócić do normalnego życia.
Czytaj historięPo poważnym oparzeniu chemicznym twarzy, szyi i dekoltu — pięć sesji HBOT i pełna regeneracja skóry bez blizn w ciągu 1,5 miesiąca.
Czytaj historię
Zatrzymać mrok: od nagłej utraty wzroku do walki o każdy procent widzenia. Fundacja Baromedical wspiera pana Sebastiana tlenoterapią hiperbaryczną.
Czytaj historię
Moja historia z tlenoterapią: od gojenia po mastektomii po uniknięcie kolejnych operacji. Jak komora hiperbaryczna pomogła mi wrócić do zdrowia.
Czytaj historię
Ocalić rączkę Piotrusia — jak tlenoterapia hiperbaryczna cofnęła wyrok o przeszczepie skóry po oparzeniu rozgrzanym żelazkiem.
Czytaj historięBorelioza
Agnieszka — gdy ciało znowu zaczyna odpowiadać
Od powikłań neurologicznych po odzyskiwanie czucia i kontroli
Uszkodzenie rdzenia • reoperacja • rehabilitacja • wsparcie Fundacji: 65 sesji HBOT

Agnieszka mówi, że najtrudniejsze w chorobie nie zawsze jest to, co widać na badaniach. Najtrudniejsze bywa poczucie, że własne ciało nagle przestaje być oczywiste. Że trzeba je od nowa poznać, od nowa zrozumieć, a czasem - od nowa przekonać do ruchu.
Wszystko zaczęło się od kręgosłupa. Wypadnięty dysk w odcinku piersiowym ucisnął rdzeń kręgowy i szybko stało się jasne, że bez operacji się nie obejdzie. Pierwszy zabieg nie przyniósł poprawy, a pojawiły się ciężkie powikłania neurologiczne. Agnieszka została z bardzo głębokim ograniczeniem czucia i kontroli nad dolną częścią ciała oraz z ogromnym napięciem mięśniowym.
Przez długi czas słyszała, że trzeba poczekać - że brak czucia może wynikać z obrzęku i że organizm potrzebuje czasu. Dopiero kolejne badania i konsultacje pokazały, że ucisk rdzenia nadal jest realnym problemem i wymaga ponownej, bardzo precyzyjnej interwencji.
Agnieszka przeszła reoperację w specjalistycznym ośrodku. Zabieg był trudny technicznie, ale jego sens był prosty: odblokować to, co można jeszcze odblokować, i dać układowi nerwowemu szansę na regenerację. Po operacji zaczęła się codzienna, wymagająca rehabilitacja - żmudna, powtarzalna, z małymi krokami naprzód.
W trakcie rehabilitacji Agnieszka szukała sposobów, które mogą wspomóc regenerację i poprawić komfort funkcjonowania. Tak pojawiła się tlenoterapia hiperbaryczna (HBOT). Fundacja Baromedical wsparła Agnieszkę, finansując 65 sesji w komorze.
Fundacja nie zastępuje lekarzy, operacji ani rehabilitantów. Pomaga w dostępie do terapii wspomagających i edukuje, jak korzystać z nich mądrze i bezpiecznie - jako elementu większego planu powrotu do sprawności.
Po serii sesji zaczęło wracać czucie powierzchowne - ważny sygnał dla osoby po uszkodzeniu układu nerwowego. Agnieszka mówiła też o uczuciu odblokowania, większej energii, lepszym samopoczuciu i większej gotowości do intensywnej pracy na rehabilitacji.
Kolejna zmiana dotyczyła napięcia i bólu. Nogi, wcześniej opisywane jako ciężkie i spięte, po sesjach bywały bardziej podatne na pracę. Dzięki temu ruch stawał się lżejszy, a codzienna rehabilitacja - skuteczniejsza.
Agnieszka nadal mierzy się ze skutkami wcześniejszych powikłań, ale ma w sobie więcej sprawczości. Wie, co jej służy, jak pracować z ciałem i widzi, że wysiłek nie idzie w próżnię.
Jej historia pokazuje, że poprawa zdrowia po poważnym uszkodzeniu układu nerwowego składa się z wielu elementów: dobrej diagnostyki, operacji, rehabilitacji i wsparcia, które pomaga wytrwać w długim procesie bez obietnic na skróty.
„To nie była bajka, tylko codzienna praca - czasem trudna, czasem niewdzięczna - ale prowadząca do większego komfortu, stabilności i poczucia, że ciało znowu zaczyna odpowiadać.”
Regeneracja
Spektakularna regeneracja po oparzeniu chemicznym
Siła tlenoterapii hiperbarycznej w leczeniu trudnych ran
Oparzenie chemiczne • peeling medyczny • HBOT • 5 sesji HBOT — pełna regeneracja w 1,5 miesiąca
Historia leczenia oparzeń, z którą mieliśmy do czynienia, jest doskonałym dowodem na to, jak nowoczesne technologie medyczne mogą wspierać naturalne procesy naprawcze organizmu. Dzięki zastosowaniu tlenoterapii hiperbarycznej (HBOT) pacjentka uniknęła trwałych blizn po bardzo poważnym uszkodzeniu skóry.
Do zdarzenia doszło 27 stycznia 2025 roku podczas zabiegu peelingu medycznego. Preparat zawierał mieszankę silnych kwasów: trójchlorooctowego (TCA), fenolu oraz kwasu glikolowego. Choć bezpośrednio po zabiegu reakcja wydawała się standardowa, po czterech dniach rozwinęło się pełnoobjawowe oparzenie chemiczne twarzy, szyi i dekoltu. Skóra stała się silnie obrzęknięta, bolesna, a naskórek uległ głębokiemu uszkodzeniu.
W piątej dobie od oparzenia podjęto decyzję o wdrożeniu tlenoterapii hiperbarycznej. Cykl obejmował pięć zabiegów, z których każdy trwał 90 minut.
1. zabieg: Wyraźne zmniejszenie obrzęku i złagodzenie zaczerwienienia.
2. zabieg: Stan zapalny zaczął gwałtownie ustępować.
3. zabieg: Pojawienie się pieczenia i świądu — sygnał aktywnej regeneracji zakończeń nerwowych i tkanek.
4. zabieg: Obserwowalne obkurczanie się uszkodzonego naskórka.
5. zabieg: Formowanie się strupa i rozpoczęcie najintensywniejszego procesu gojenia głębokiego.
Wspomagająco w procesie odkażania stosowano miejscowo 3% roztwór kwasu borowego (Borasol), który działa przeciwbakteryjnie i przeciwgrzybiczo, pomagając utrzymać czystość uszkodzonej powierzchni skóry.
Kluczem do sukcesu było dostarczenie tlenu pod zwiększonym ciśnieniem, co pozwoliło mu rozpuścić się bezpośrednio w osoczu i dotrzeć do niedotlenionych tkanek.
Zgodnie z badaniami, HBOT 8-krotnie zwiększa liczbę komórek macierzystych we krwi, co drastycznie przyspiesza zabliźnianie ran. Pobudza produkcję kolagenu i regenerację nabłonka, działa silnie przeciwzapalnie i przeciwobrzękowo oraz wspiera angiogenezę — tworzenie nowych naczyń włosowatych niezbędnych do odżywienia skóry.
Dzięki szybkiej interwencji i unikalnym właściwościom tlenu hiperbarycznego pełna regeneracja skóry nastąpiła w ciągu zaledwie 1,5 miesiąca. Po dwóch miesiącach od wypadku na skórze pacjentki nie pozostał żaden ślad po oparzeniu ani blizny — w przypadku tak silnych kwasów jest to wynik wyjątkowy.
Ten przypadek potwierdza, że tlenoterapia hiperbaryczna jest nieocenionym wsparciem w leczeniu trudnych ran i oparzeń, pozwalając pacjentom na szybki powrót do pełnego zdrowia i estetycznego wyglądu.
„Szybka interwencja i tlen hiperbaryczny pozwoliły uniknąć trwałych blizn po bardzo poważnym uszkodzeniu skóry.”
Materiał wrażliwy
Wzrok
Zatrzymać mrok
Historia Sebastiana
Nagła utrata widzenia • diagnostyka • wsparcie Fundacji • HBOT jako element strategii

Jesienią 2022 roku życie Sebastiana, katechety i ojca, zmieniło się w jednej chwili. Po przebudzeniu zauważył w lewym oku trzy ciemne punkty. Początkowo wyglądały niegroźnie, ale szybko wyszło na jaw, że to coś więcej niż chwilowe zaburzenie widzenia.
Zaczęły się tygodnie niepewności i szukania odpowiedzi. Pojawiały się różne diagnozy: mikroudar, neuropatia, aż w końcu podejrzenie rzadkiego, genetycznego zespołu Lebera. Każda kolejna konsultacja przynosiła więcej pytań niż spokoju.
Przez miesiące jeździł od gabinetu do gabinetu, próbując zrozumieć, co się dzieje. Objawy nie tylko nie ustępowały - narastały. Pod koniec kwietnia 2023 roku pogorszenie objęło również drugie oko. Z dnia na dzień wszystko stało się mniej czytelne, bardziej urwane, jakby świat zaczął się składać z fragmentów.
Najtrudniejsze było to, że nie chodziło tylko o ostrość widzenia. Doszedł silny, uporczywy ból, łzawienie i nadwrażliwość na bodźce. W pewnym momencie Sebastian słyszał zdania o drodze bez powrotu i konieczności pogodzenia się z losem.
W 2023 roku Sebastian trafił do Fundacji Baromedical. To był ważny moment nie dlatego, że pojawiła się obietnica natychmiastowego przełomu, ale dlatego, że pojawiły się rozmowa, edukacja i plan działania w granicach medycyny.
Fundacja nie zastępuje lekarzy i nie prowadzi leczenia. Jej rolą jest wspierać i pomagać w dostępie do metod wspomagających regenerację, takich jak tlenoterapia hiperbaryczna (HBOT), zawsze jako element większego procesu diagnostyczno-terapeutycznego.
W przypadku Sebastiana najważniejsze było zatrzymanie pogłębiającego się kryzysu. Terapia hiperbaryczna nie była magiczną różdżką, tylko narzędziem wykorzystywanym krok po kroku, cierpliwie i regularnie.
Najważniejsze efekty dotyczyły codzienności: stabilizacji stanu i zatrzymania gwałtownego pogorszenia, ustąpienia paraliżującego bólu i uporczywego łzawienia oraz zachowania poczucia światła i kontrastu, które pomaga orientować się w przestrzeni.
Największą motywacją Sebastiana są jego dzieci: Franek, Klara i Amelka. To dla nich walczył o każdy procent sprawności, o każdy dzień bez bólu i o każdą odrobinę samodzielności.
Po dwóch latach przerwy wrócił do pracy w szkole. Widzi niewiele, ale jest wśród ludzi i w swojej roli. Jego historia nie jest opowieścią o cudzie, tylko o odzyskiwaniu wpływu na życie krok po kroku - z pomocą, planem i bez fałszywych obietnic.
„Mrok przestał być ostatecznym wyrokiem. Stał się doświadczeniem, z którym można iść dalej - krok po kroku, z ludźmi obok.”


Regeneracja
Helena — kiedy tlen daje czas, spokój i ulgę
Historia wsparcia regeneracji po mastektomii i w kolejnych etapach leczenia
Po mastektomii • regeneracja • wsparcie HBOT

Helena trafiła do komory hiperbarycznej po mastektomii z rekonstrukcją piersi, gdy rana pooperacyjna nie chciała się goić. Lekarze uprzedzili ją, że jeśli sytuacja się nie poprawi, może być konieczne usunięcie implantu. To była nie tylko informacja medyczna, ale też ogromny ciężar emocjonalny.
Wtedy po raz pierwszy usłyszała o tlenoterapii hiperbarycznej. Zaczęła serię zabiegów i już po drugiej lub trzeciej wizycie zauważyła zmianę: rana przestała sączyć i zaczęła się zasklepiać.
Po około 10 sesjach, w ciągu dwóch-trzech tygodni, rana wygoiła się całkowicie. Helena mówi o tym jako o pierwszym mocnym doświadczeniu z komorą: zamiast ciągłego niepokoju pojawił się postęp.
Zmiana dotyczyła nie tylko ciała, ale też psychiki. Kiedy rana zaczyna się goić, łatwiej wracać do codzienności i odzyskiwać poczucie wpływu.
Później, podczas terapii hormonalnej, pojawiły się skutki uboczne: przerost endometrium i polipy. Ginekolog skierował Helenę pilnie do Wielkopolskiego Centrum Onkologii na konsultację i zabieg. Czekając na termin, postanowiła wrócić do komory.
Na konsultacji lekarz po badaniu zapytał: „Z czym pani tu przyszła?”. Okazało się, że polipa nie ma, a endometrium jest w normie. To był moment ogromnej ulgi.
W listopadzie problemy wróciły: ponownie pogrubione endometrium, polip oraz dwie torbiele na jajnikach po ok. 4,5 cm. Wyznaczono termin operacji na 2 marca. Helena wróciła do intensywnych sesji HBOT już po świętach i konsekwentnie realizowała plan terapii.
W lutym podczas kontroli usłyszała, że polipa nie widać, jedna torbiel zniknęła, a druga się zmniejszyła. Mimo to stawiła się na planowy zabieg. Już pod kroplówką została poproszona o dodatkowe USG. Po badaniu usłyszała: „Po co pani tu przyszła?” - druga torbiel również nie była już widoczna i wróciła do domu bez operacji.
W swojej relacji Helena wraca do jednego motywu: po tlenoterapii organizm jakby łapał oddech. Czuła się spokojniejsza, bardziej stabilna, a napięcie w ciele wyraźnie spadało. Zabiegi traktuje jako wsparcie, które pomaga utrzymywać dobry stan i szybciej wracać do równowagi.
Kończąc ostatnie sesje z pakietu, mówi o nich jako o podtrzymaniu efektów. Nie jako zastępstwie medycyny, ale jako elemencie, który w jej doświadczeniu realnie wspierał proces zdrowienia.
W Fundacji Baromedical takie historie służą edukacji i pokazaniu, gdzie pacjenci widzą sens w HBOT jako wsparciu regeneracji i komfortu życia. Każdy przypadek jest inny, dlatego zawsze kluczowa pozostaje konsultacja z lekarzem prowadzącym i traktowanie terapii jako części szerszego planu.
Jeśli jednak zapytać Helenę, co było najważniejsze, odpowiada prosto: ulga i poczucie, że nie musi biernie czekać.
„Ulga. I poczucie, że nie muszę biernie czekać.”
Regeneracja
Ocalić rączkę Piotrusia
Jak tlenoterapia hiperbaryczna cofnęła wyrok o przeszczepie skóry
Oparzenie dłoni • 2,5 roku • uniknięty przeszczep • 7 sesji HBOT
Wystarczy ułamek sekundy, by beztroskie dzieciństwo zamieniło się w dramatyczną walkę o sprawność. Piotruś miał zaledwie 2,5 roku — wiek, w którym ciekawość świata nie zna granic — kiedy jego mała rączka dotknęła rozgrzanego żelazka. Silne oparzenie rozpoczęło drogę, która dla jego rodziny początkowo wydawała się pozbawiona dobrych rozwiązań.
Dziś dzielimy się historią, która pokazuje, że tam, gdzie medycyna tradycyjna rozkłada ręce lub widzi tylko inwazyjne rozwiązania, medyczna tlenoterapia hiperbaryczna (HBOT) potrafi realnie wspierać regenerację.
Pierwszy etap leczenia Piotrusia odbył się w szpitalu. Stan poparzonej dłoni był tak ciężki, że lekarze uznali przeszczep skóry za jedyne możliwe postępowanie. Dla rodziców była to wiadomość druzgocąca, niosąca poważne konsekwencje na przyszłość.
Organizm 2,5‑letniego dziecka rośnie błyskawicznie. Naturalna skóra dopasowuje się do zmian, lecz przeszczepiona — już nie. Oznacza to ryzyko bolesnych przykurczów i konieczność powtarzania operacji przy każdym skoku wzrostowym. Dla Piotrusia byłaby to wieloletnia wędrówka po szpitalach.
Dzień planowanej operacji miał być początkiem tej odysei. Wszystko było przygotowane. Jednak w drodze do szpitala mama Piotrusia — kierowana intuicją i desperacją — podjęła decyzję, która odmieniła bieg wydarzeń. Skręciła do Fundacji Baromedical.
Po szybkiej ocenie rany przez naszych specjalistów zapadła decyzja: podejmujemy walkę o rączkę bez skalpela. Rozpoczęliśmy intensywną terapię tlenem hiperbarycznym (HBOT).
Głęboki uraz i walka z martwicą (zdjęcia 1 i 2): pierwsze fotografie ukazują dramatyczny stan wyjściowy — głębokie oparzenie (prawdopodobnie IIb/III), centralną ranę martwiczą, pęcherze i łuszczący się naskórek. To moment, w którym chirurdzy nie widzieli szans na samoistne wygojenie.
Potęga hiperbarii w akcji (zdjęcie 3): kolejna faza leczenia pokazuje spektakularny zwrot. Tkanki, wysycone tlenem pod zwiększonym ciśnieniem, zaczęły intensywnie się regenerować — neowaskularyzacja, pobudzenie komórek macierzystych i odbudowa kolagenu sprawiły, że rana stała się różowa, czysta i doskonale ukrwiona.
Finał — pełna sprawność (zdjęcie 4): ostatnia fotografia to dowód skuteczności terapii. Dłoń jest całkowicie wygojona, skóra gładka i elastyczna. Pozostały jedynie delikatne odbarwienia pigmentacyjne — naturalny etap gojenia głębokich oparzeń. Udało się całkowicie uniknąć przykurczów i blizn deformujących dłoń.
Piotruś przeszedł zaledwie 7 zabiegów w komorze hiperbarycznej. Siedem bezbolesnych, nieinwazyjnych sesji wystarczyło, by uniknąć przeszczepu i całej serii przyszłych operacji. Co ważne, terapia była dla malucha komfortowa — w komorze przebywał z mamą, oglądając ulubione bajki.
Historia Piotrusia to fundament misji Fundacji Baromedical. Każdego dnia udowadniamy, że tlenoterapia hiperbaryczna może być nie tylko wsparciem, ale realną alternatywą tam, gdzie inwazyjne rozwiązania wydają się jedyną drogą.
Dzięki determinacji mamy i sile hiperbarii Piotruś może dziś bawić się, biegać i poznawać świat oburącz — bez bólu, bez strachu i bez blizn po skalpelu. Jesteśmy dumni, że mogliśmy być częścią tego małego cudu.
„Siedem sesji w komorze — i rączka wróciła bez skalpela. To była nasza druga szansa.”
Materiał wrażliwy
Każda strona potrzebuje bohatera
Twój ruch
Jeśli Ty lub Twoi bliscy potrzebujecie wsparcia w dostępie do medycznej tlenoterapii hiperbarycznej (HBOT), skontaktuj się z nami.